Pyrkon 2018 na którym nie byłam ;)

Nie byłam no.
Kurwa.
Tak po prostu.
Gdzie WSZYSCY byli. A tak ból dupy mam , ma ktos może maść ?;)
No trudno, priorytety.
Moze pominę pracowe indcydenty oraz to że teraz czekamy na wejście pana Prądowego do mieszkania i zajmijmy sie relacją moich znajomych.
No bawili się dobrze koniec kropka.

Zawsze zostaje kolejny rok :P
A tak ale o co taki szum, ah Pyrkon stał sie w naszym kalendarzu taką troche świąteczną sprawą, przymusowy obowiązkowo punkt programu a raczej kalendarza, święta wiosenne związane z fantastyką, wystawcami, autorami, mangą i anime, przebieraniem i ogolnie dobrą zabawą.
Zostały wspomnienia z lat poprzednich, i oczekiwania na nowy w 2019 roku. Mozna już zacząć planować!
Bo własnie Pyrkon 2018 dobigł końca. Czekaj kolejny rok. Nie zaraz czekaj! Ten rok pierdolnie tak ze Ty juz kurwa mysl o roku nastepnym!
Co to dla fana! Rok e tam.
Za rok wpadnę ze stylówkami, sprzętem i w końcu się spotkam ze znajomymi, grając w planszówki, wygłupiajac, bawiąc i spedzając czas tak jak sie powinno :
Bo wszędzie trzeba znalezc pozytywy nie?
Podobno.
A jednka troche smutno. Zostaje nadzieja.
A jak bylo na innych Pyrkonach?:)















Przekrój 2015/2016/2017.
Duzo wspomnień ;) i niech w tym roku pozostaną nastawiając pozytywnie.
PS pozdro dla Sis, Sayo, Nivin, Kasi i jej siostry :3

Komentarze

Popularne posty