Kokosowy zawrót głowy.

To że jestem świrem pod względem dziwnych rzeczy tego nie muszę mówić. Tak jak kocham wszystko co arbuzowe czy melon, tak miłość do kokosa jest w tej chwili u mnie jeszcze bardziej no 1.
I w tej chwili kokos bardzo <3

A co takiego kokosowego mam/ lubię / żrę?

O matko..... olej kokosowy. Podobno super super, ostatnio cos kręcą że niby już taki nie jest zdrowy....a jednak do włosów i jako krem do twarzy problematycznej dalej sprawdza się świetnie.
Lecimy dalej kosmetycznie - do żarcia jeszcze ( hehe ) dojdę. Aktualnie kokosuję się mydłem marsylskim. Kokosowym rzecz jasna. Do zakupienia na Triny.pl .

Dostałam też mgiełkę do ciała kokosową z Avonu. Jeszcze gdzieś się tam wala peeling jakiś. Olejek do paznokci - też kokosowy. Szkoda że ma parafinę - na dobrą sprawę nie używam. A ! No i płyn do naczyń też kokosowy. Wazelina do ust, też.

A co ciekawego do żarcia?
Mój świat zdobyły lody rafaello ( mimo że nie lubię lodów), oczywiście woda kokosowa w każdej postaci, kokos, wiórki kokosowe, ostatnio nawet bezy kokosowe.
Szlag a dziś w Auchanie natknęłam się na ciastka HITy ....kokosowe! Są smaczne ( oczywiście że je kupiłam, jebać dietę!)


Świruję? Eeee nie tak bardzo, przecież to że piję piwo kokosowe ( Bestbir lepszy od Bojan) i likier a driny walę pinacolada to jeszcze nic nie znaczy. ( ubolewam że w sklepie dziś nie znalazłam )


Pssst. Za to dzis dzień wygrały lody z Lodomanii. OSTATNIE POŻEGNANIE.
Full Gothic LODY! bo Czarne. Przeca kokos mało gothycki. Miały smak Kajmaku..... i barwiły wszystko.


Komentarze

Popularne posty