Closterkeller Leśniczówka 27.04.2018

Ahh czekałam na ten koncert bite 4 miesiące.

Ale w tym tygodniu odechciało mi się iśc gdziekolwiek, działamy już na mieszknaiu więc - naprawde nie chciało mi się dupska ruszyć.

Tylko zaraz - bilet kupiony ej, no jeszcze brakuje bym ukochamny zespół olała. Nawet wolne pochytałam.

Poszłam, z koleżanką Agą i wiecie co?
Było WARTO.

Mimo ze trzeba było jechać AŻ do Lesniczówki, mimo że wcześniej rozwalaliśmy piec na mieszkaniu i byłam zmęczona ( i cała w sadzy i pędęm leciałam się wykąpać), mimo że nie znałam drogi by tam dotrzeć, mimo że koncert się zaczął o 21 a podobno miał o 20.

Leśniczówka jak to Leśniczówka, klimat rockowy gdzieś w Parku Śląskim który o tej porze roku już sie zazielenił i było po prostu pięknie.

Pic piwa nie chciałam, brałam leki. Wylądowałyśmy obie z pepsi, ale może to i lepiej. Przed koncertem się obie ostro nagadałyśmy, wiedziałam ze 98% kawałków będę też darła japę z Anją.

Trasa - Abracadabra Viridian Tour z płytami Violet/ Viridian i na bisy Nero.
Ale nie zagrali wszytskiego! I w ogole ponad 2,5 h godziny tylko? Ja Closterkellera słuchać mogę całą dobe wiec oczywiście, że było mi mało ;)
Zagrana set lista była dobra, była taka jakiej oczekiwałam w sumie ( chociaż mało znam Supernową, Nie ważne jak będzie czy Hassancośtam za którym nieprzepadam). Ale brakło mi bardzo Walet Pik, Kolorową Magdalenę, Marcyę czy Matka Ojczyzna.
Nie wiedziałam też czy mocne i ważne teksty dla mnie z Pokój tylko mój oraz Inkluzja z którymi sie bardzo utożsamiam nie wycisną ze mnie łez, ale przetrwałam i cieszyłam się usłyszeć to na żywo.
Kiedyś jeszcze napiszę o tym jak bardzo wazne są teksty Closterkeller dla mnie, i jak nie raz uratowały mi życie.

Tęskniłam strasznie do koncertów Clostera, na trasie jesiennej nie byłam, bo nie miałam z kim jechać do Zabrza, tym razem po prostu musiałam być. I byłam i czułam się w końcu na swoim miejscu.
Koncert się skończył, a ja musiałam wrócić do szarej rzeczywistości. Znowu.

To niemal jak porzucenie.

Violette

"Proszę oddaj mi moje kolory krwi
Czerń i biel da ostrość sądu
Fiolet życie wróci mi
Ja w kobietę
A kamień zmieni się w chleb
W gęstą trawę dam krok
Wyjdę na suchy brzeg
Kiedy powróci do mnie mój fiolet
Mój fiolet, mój fiolet, mój kolor
Patrzę na czarne drzewa
Kwiatów biel, luster blask
Niezmieniona pośrodku strumienia ciągle trwam
Kryształowa jak On
Uwięziona jak On - mój fiolet
Mój fiolet, mój kolor "

Viridiana

"Co być mogło w oceanie znika
Mogłeś poddać się jej pieśni
Teraz zawsze ją będziesz słyszał
Wody zieleń tajemnicę zna
Gdy syreny głos umiera
Gdy jej ciało dotyka dna
Co potem!?
Patrz! Czy tego chciałeś? To koniec!
Patrz! Jak blisko skały! To koniec! "

Miraż

"Teraz widzę, jak płaczesz umierając,
Teraz wiem już, że było trzeba
Krzyczeć, krzyczeć, a mówiłam tak mało,
Nie chcąc Cię ranić ani gniewać.
Że moje życie barw milionem malowane, a każda chwila nazbyt droga,
By błądzić między mirażami..
Dlatego wierzę w siebie, a nie w Boga!"





"Bajka skończona... zgasło moje słońce".....do nastepnego razu.



Komentarze

Popularne posty